<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429</id><updated>2011-05-22T12:48:05.720+02:00</updated><title type='text'>OneBirr</title><subtitle type='html'>Etiopia i okolice</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>44</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-1100949515427916198</id><published>2007-03-05T11:38:00.000+01:00</published><updated>2007-03-05T12:05:43.099+01:00</updated><title type='text'>Porwanie</title><content type='html'>Agencje podały że w Etiopii uprowadzono &lt;a href="http://news.bbc.co.uk/2/hi/africa/6418367.stm"&gt;11 francuskich i trzech brytyjskich turystów &lt;/a&gt;. Do zajścia doszło w okolicach kopalni soli w zapadlisku Afar, w okolicach granicy z Erytreą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Granice Etiopii to przestrzeń niestabilna. Na terenach sąsiadujących z Sudanem, Somalią , Erytreą, ale także Kenią grasują zorganizowane bandy. Większość organizacji pozarządowych ale także agencji turystycznych są świadome zagrożenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ONZ czy Lekarze Bez Granic, obklejają samochody wielkimi naklejkami z przekreślonym karabinem z daleka informujące, że w tych pojazdach nie ma broni. Pacjęci klinik prowadzonych przez Lekarzy bez Granic ( nawet przedstawiciele władz czy wojska) obowiązuje zakaz wnoszenia broni na teren klinik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Agencje turystyczne jednak rzadko informują o niebezpieczeństwie swoich klientów. I rzeczywiście już od wielu miesięcy sytuacja w Etiopii z perspektywy turystyki wydawała się stabilna. Nawet bomby, które wybuchły w 2006 roku w Addis Abebie podłożono na terenie mercado, czy w minibusach, a więc w miejscach rzadko odwiedzanych przez turystów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym większy szok dla całej zagranicznej społeczności żyjącej w Etiopii. Szczególnie, że co najmniej dwójka z porwanych to nie turyści, ale mieszkający tam o ponad roku pracownicy ambasady brytyjskiej. Osoby doświadczone i z pewnością świadome sytuacji politycznej Etiopii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Poniżej ciekawostka: &lt;a href="http://news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/6415697.stm"&gt;relacja Anglika &lt;/a&gt;porwanego w Etiopii przed trzydziestu laty.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-1100949515427916198?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/1100949515427916198/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=1100949515427916198' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/1100949515427916198'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/1100949515427916198'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2007/03/porwanie.html' title='Porwanie'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-3316806465262470494</id><published>2007-03-02T08:51:00.001+01:00</published><updated>2007-03-02T08:53:12.139+01:00</updated><title type='text'>Etiopia kłóci się ze Starbucksem</title><content type='html'>W ostatnich tygodniach powalił mnie iscie afrykański wirus. Znów wracam do publikacji. Na rozgrzewkę spór pomiędzy &lt;a href="http://money.cnn.com/magazines/fortune/fortune_archive/2007/03/05/8401343/index.htm?postversion=2007022605"&gt;Etiopią i siecią Starbucks.&lt;/a&gt; Oczywiscie o kawe.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-3316806465262470494?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/3316806465262470494/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=3316806465262470494' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/3316806465262470494'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/3316806465262470494'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2007/03/etiopia-kci-si-ze-starbucksem.html' title='Etiopia kłóci się ze Starbucksem'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-117093678448910826</id><published>2007-02-08T12:48:00.000+01:00</published><updated>2007-02-08T13:13:04.553+01:00</updated><title type='text'>Kobiece wioski w Afryce</title><content type='html'>W jednym z ostatnich wydań &lt;a href="http://www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=3353569"&gt;Polityki (3/2007) polecam artykuł „Wioska samotnych kobiet”. &lt;/a&gt;Autorka Justyna Kucharska, opisuje w nim ugandyjską wioskę położoną 80 kilometrów od stołecznej Kampalii. W reportażu pisze m.in. „&lt;em&gt;W Kakooge, otoczonej lasami równikowymi ugandyjskiej wiosce, pastor Kyeune prowadzi wspólnotę: zrzeszenie około sześćdziesięciu rodzin, które wychowują spokrewnione lub zupełnie obce dzieci.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ciemność w domu pastora Kyeune rozprasza jedynie blade światło lampy naftowej. Na równiku zmierzch zapada zawsze o tej samej porze, około dziewiętnastej, i zawsze w ten sam sposób: ostre jeszcze przed chwilą światło słoneczne momentalnie zastępuje gęsty mrok. Zmierzch wyznacza koniec dnia mieszkańców Kakooge. Parafina jest zbyt droga, aby przesiadywać wieczorami przy świetle lampy. Elektryczność to luksus znany jedynie z opowieści tych, którzy spotkali się z nią w Kampali, odległej o 80 km stolicy kraju. Zmierzch wskazuje, kiedy ludzie powinni skryć się w domach i ustąpić miejsca duchom. Noc to czas czarowników i duchów, opętanych nocnych tancerzy; strach przed nimi jest wciąż żywy w podzielonej między katolików i protestantów wiosce.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Żona pastora Mirika nie przerywa ciszy wnosząc kawę i bezgłośnie przyklękając przed mężem, kiedy podaje mu kubek. To obowiązek kobiety – usługując lub witając mężczyznę przyklęknąć i pochylić głowę. Nie zabierać głosu w dyskusji z udziałem mężczyzn, a kiedy wypowiedzi nie da się uniknąć, kierować wzrok w nieokreślony punkt na podłodze. Kobiety w Kakooge rzadko patrzą rozmówcy w oczy. Mirika znika w ciemności pokoju, by nie przeszkadzać w rozmowie męża z jego gośćmi z Europy.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Pastor jest założycielem i przewodniczącym sierocińca w Kakooge, wiosce położonej w centralnej Ugandzie, perle Afryki, jak kraj ten nazwał Winston Churchill. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Określenie sierociniec może być mylące. Baganda, bo przedstawicielami tego plemienia są w większości mieszkańcy Kakooge, kultywują tradycję, która każe podjąć się rodzinie opieki nad sierotami – niezależnie od jej sytuacji i możliwości. Klęski głodu, będące jeszcze kilkadziesiąt lat temu tutaj codziennością, zamieszki i walki, wreszcie epidemia AIDS wystawiły zwyczaj pielęgnowania więzów rodzinnych na próbę. Wydaje się jednak, że tradycja wyszła z niej zwycięsko i – paradoksalnie – umocniona. Dramaty Baganda, zwłaszcza ich kobiet, skłoniły do poszukiwania oparcia w solidarności. Dzieło pastora to raczej wspólnota.&lt;br /&gt;Mężczyzn zrzeszonych w sierocińcu jest zaledwie kilku. Większość stanowią kobiety wychowujące samotnie pięcioro, siedmioro, czasem czternaścioro dzieci. To wdowy, kobiety porzucone przez mężów i takie, które z własnej woli od nich odeszły. Uczą się sztuki samodzielnego życia.&lt;br /&gt;– Mężczyzna ma prawo uciec z wioski w poszukiwaniu lepszego życia, nikt go za to nie potępi. Dla kobiety, strażniczki domowego ogniska, nie ma ucieczki od beznadziejności – komentuje sytuację MaryClaire Nyirenda, pracowniczka organizacji pozarządowej, która współpracowała z Kakooge. Po latach wypraktykowała, jaka pomoc służy najlepiej społecznościom takim jak ta. To przede wszystkim warsztaty dla kobiet: uczenie ich poczucia własnej wartości, niezależności, przedsiębiorczości i poszukiwania nowych rozwiązań. Tego, że nie muszą rezygnować ze swojego życia.&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;– Większość tu zajmuje się rolnictwem, a do dyspozycji mają jedynie motyki. Samotne kobiety, zwłaszcza starsze, nie są w stanie wyprodukować siłą własnych rąk więcej, niż zjada ich kilkanaścioro dzieci. Gdyby wioska miała traktor, kobiety mogłyby produkować jeszcze więcej i sprzedawać – opowiada pastor.&lt;br /&gt;Mieszkańcy osady w większości jedzą jedynie to, co sami wyhodują: maniok, zielone banany, orzeszki ziemne. Nie mają żadnych dochodów.&lt;br /&gt;– Ten dom zbudował mąż, kiedy jeszcze był zdrowy. Z gliny. Od kiedy mąż zachorował, nie ma komu naprawić i powiększyć chaty – tłumaczy Agnes, wskazując na malutką, mieszczącą jedno pomieszczenie chatkę. Tak jak dom wielu mieszkańców Kakooge, została zbudowana z wyrabianych na miejscu cegieł z suszonej gliny. Mąż Agnes z powodu choroby serca nie jest w stanie pomagać jej w pracy. Ona sama wychowuje sześcioro dzieci – głównie swoje wnuki.&lt;br /&gt;Edukacja i niektóre świadczenia medyczne są w Ugandzie płatne. Rząd prowadzi co prawda program powszechnego (w domyśle darmowego) szkolnictwa, ale dotyczy on jedynie szkół podstawowych. I jak często się okazuje, nie rozwiązuje problemu wszystkich szkolnych opłat. Szesnastoletnia Daisy Nakassunja nie ukrywa łez, kiedy opowiada, że prawdopodobnie nie będzie mogła w następnym roku chodzić do szkoły, bo tym razem nie udało jej się zgromadzić sumy potrzebnej na czesne i inne opłaty. Tak jak większość dzieci i nastolatków z Kakooge musiała zdobyć pieniądze sama, zbierając drewno opałowe. To praca dzieci: spędzają całe dnie w lesie, doskonalą techniki ścinania gałęzi i opalania ich, a potem sprzedają za grosze. Dla wielu to jedyny sposób na zdobycie środków nie tylko na szkołę, ale także na jedzenie. Pieniądze, których Daisy nie ma, potrzebne na roczne czesne, podręczniki i mundurek, to 15 tys. szylingów, równowartość niecałych 30 zł.&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chatka za wsią należy zapewne do którejś z osób zgromadzonych na podwórku. Jednej z kilkudziesięciu kobiet lub jednego z dwóch mężczyzn, którzy, siedząc na wyplatanych z włókien bananowych matach, tworzą krąg przed wejściem do domu. Spotykają się w tym kręgu regularnie, żeby dyskutować o problemach, wymieniać informacje, podsuwać pomysły. Ktoś słyszał o organizacji, w której można za darmo spotkać się z lekarzem. Skorzysta Harriet, która szuka pomocy dla syna, upośledzonego po ciężkiej malarii mózgowej. Podobno można uzyskać stypendia dla uczących się dzieci, to spore zaskoczenie dla wielu zgromadzonych. Któraś z kobiet była na kursie rękodzieła, pokaże innym, czego się nauczyła.&lt;br /&gt;Bo rękodzieło to nowa nadzieja kobiet z Kakooge. Doskonalą techniki wyplatania mat i naczyń z włókien bananowych, farbowania ich naturalnymi barwnikami. W Kampali i w pobliżu parków narodowych takie produkty to atrakcja dla turystów, ale w Kakooge zagraniczni goście pojawiają się rzadko. Ktoś obiecał znaleźć pośredników, którzy sprzedawaliby towary w stolicy.&lt;br /&gt;(...)&lt;/em&gt;”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnych wsi połączonych ideą samopomocy jest w całej Afryce wiele. Zamieszkane zwykle przez kobiety trudniące się rolnictwem i rękodziełem są równocześnie przykładem problemów wynikających z niskie statusu kobiet w Afryce i świadectwem pewnej nadziei, prób wyrwania się z zaklętego kręgu biedy skazującej na głód, żebractwo, czy w skrajnych przypadkach prostytucję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reportaż przypomniał mi o podobnej wsi w północnej Etiopii, w pobliżu miasta Gondar, w której oprócz blaszanej synagogi, pamiątki &lt;a href="http://www.netipedia.com/index.php/Beta_Israel"&gt;po etiopskich żydach&lt;/a&gt; uratowanych przez Izrael w czasie wielkiego głodu w latach osiemdziesiątych XX w. działa niewielki zakład.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilkadziesiąt zatrudnionych w nim kobiet zajmuje się rolnictwem, produkcją ceramiki, tkanin i koszulek z popularnymi nadrukami. W zakładzie zarządzanym przez emerytowanego nauczyciela języka angielskiego każda z nich może mieszkać przez kilka lat, w trakcie których ma szanse zarobić na utrzymanie dzieci (i dzięki temu często odebrać je rodzinie ojca) i poznać techniki pracy, które pozwolą jej później zarobić na własne utrzymanie....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-117093678448910826?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/117093678448910826/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=117093678448910826' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/117093678448910826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/117093678448910826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2007/02/kobiece-wioski-w-afryce.html' title='Kobiece wioski w Afryce'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-117085757392539982</id><published>2007-02-07T15:12:00.000+01:00</published><updated>2007-02-07T15:15:51.460+01:00</updated><title type='text'>Sport i dzieci</title><content type='html'>Dawno nic nie wklejałem - trochę z braku czasu, trochę z braku pomysłów na szybkie notki. Postanowiłem więc podkrasć materiał z GW o &lt;a href="http://wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,3901433.html"&gt;inicjatywie Unicefu&lt;/a&gt; bardzo podobnej do tego co robi w Etiopii &lt;a href="http://www.righttoplay.com/site/PageServer"&gt;kanadyjska Right to Play&lt;/a&gt;. Tak tytułem powrotu do tematyki afrykańskiej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-117085757392539982?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/117085757392539982/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=117085757392539982' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/117085757392539982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/117085757392539982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2007/02/sport-i-dzieci.html' title='Sport i dzieci'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116997986081703210</id><published>2007-01-28T11:20:00.000+01:00</published><updated>2007-01-28T11:24:26.896+01:00</updated><title type='text'>Radio Bis w Etiopii</title><content type='html'>Rośnie mi konkurencja. Do Etiopii wyrusza dziennikarz Radia Bis &lt;a href="http://www.polskieradio.pl/bis/pasmo.aspx?iID=16247"&gt;Tomasz Michniewicz&lt;/a&gt;. „&lt;em&gt;Przez 21 dni będę więc podróżował z plecakiem, ale bez namiotu, z gotówką, &lt;strong&gt;ale bez karty kredytowej&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;” – pisze – „&lt;em&gt;Objadę &lt;strong&gt;„cywilizowaną”&lt;/strong&gt; północ, gdzie odwiedzę kościoły wykute w skałach Lalibeli i będę pływał w papirusowych łodziach po jeziorze Tana. Pojadę na wschód, do muzułmańskiego Hareru i na południe, na sawanny i pustynie bez prądu i śladów cywilizacji. Dotrę do groźnych wojowników z plemienia Mursi i malowniczych terenów należących do Hamerów&lt;/em&gt;”. (wytluszczenia moje).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem bardzo ciekaw jego refleksji. Zwłaszcza że będą to refleksje osoby dla której heroizmem jest wyprawa bez karty kredytowej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116997986081703210?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116997986081703210/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116997986081703210' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116997986081703210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116997986081703210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2007/01/radio-bis-w-etiopii.html' title='Radio Bis w Etiopii'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116979635087249772</id><published>2007-01-26T08:25:00.000+01:00</published><updated>2007-01-28T11:24:51.286+01:00</updated><title type='text'>Timkat</title><content type='html'>Chrzciny Jezusa czyli Timkat&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięsięc dni temu etiopscy chrześcijanie zaczęli obchody jednego ze swoich największych świąt. Już w czwartek po południu Addis Ababa zamarła. Wszystkie większe ulice zostały zamknięte.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tłumy owiniętych w tradycyjne białe chusty (gabi) mieszkańców miasta pieszo wspinały się na zbocza w stronę Jan Meda największego parku, boiska a może po prostu ogrodzonego i w miarę czystego kawałka trawy w Addis. Tam rozpoczęły się obchody święta Timkat, które trwało aż do niedzieli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgodnie z wierzeniami etiopskiego kościoła ortodoksyjnego chrzciny Chrystusa miały odbyć się 19 stycznia. Na pamiątkę tego wydarzenia Etiopczycy urządzają kolorowe procesje. Idący ulicami miasta młodzi ludzie śpiewają i wymachują patykami, a towarzyszący im starcy rytmicznie podrygują wyskakując przed dobrze uformowany szereg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma nic gorszego niż znaleźć się w tych dniach na drodze. W ciągu dnia grozi to kilkoma wymuszonymi przez procesje postojami. Wieczorem jednak na drogach pojawiają się swoiste żywe barykady. Młodzi chłopcy którzy w ciągu dnia z takim zaangażowaniem oddawali się chrześcijańskiemu świętu śpiewając i rytmicznie wymachując kijami wieczorem tych samych drewnianych kijów zaczynają do znacznie bardziej merkantylnych celów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ustawiają się szpalerem na drodze i próbują od przejeżdżających kierowców wyłudzać pieniądze. W sobotni wieczór na drodze z Bahir Dar do Gondaru można było spotkać kilkanaście takich żywych blokad. Na lokalnych kierowcach nie robiły one żadnego wrażenia. Rozpędzone ciężarówki Iveco z głośnym klaksonem taranowały nagle rozpierzchający się tłum małolatów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mniej wprawni kierowcy zwalniali a na to tylko czekała podekscytowana gromada. Dzieci w wieku od 8 do 17 lat ścisłą obręczą oplatały samochód, jeśli nie dostali pieniędzy zaczynali okładać pojazd kijami.Wysiłkom młodzieży ze spokojem przyglądali się starsi mieszkańcy wiosek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdopodobnie gdyby kierowca pojazdu był starszym Etiopczykiem żaden z tych chłopców nie odważyłby się zaatakować samochodu taka jest bowiem siła tradycji i szacunek do wieku. Młody kierowca, a także białe pasażerki rozbudzały tylko emocje i tak już podekscytowanych młodych ludzi i tylko drobne birry uchroniły nas od linczu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(autorka wpisu: Joanna Wis)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116979635087249772?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116979635087249772/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116979635087249772' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116979635087249772'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116979635087249772'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2007/01/timkat.html' title='Timkat'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116962867084948748</id><published>2007-01-24T09:50:00.000+01:00</published><updated>2007-01-24T09:51:10.866+01:00</updated><title type='text'>Smutny dzień</title><content type='html'>Smutny to dzień. Jeśli wielkość człowieka można mierzyć miarą zaskoczenia po jego Odejściu... Doprawdy trudno uwierzyć, że nie przeczytamy już kolejnego reportażu, czy eseju... Pozostaje mieć nadzieję, że ktoś wreszcie pokusi się o stworzenie biografii Autora "Cesarza". Choć czytając "Podróże z Herodotem" trudno nie mieć wrażenia, że o swoim życiu Ryszard Kapuściński napisał wszystko co ważne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116962867084948748?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116962867084948748/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116962867084948748' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116962867084948748'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116962867084948748'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2007/01/smutny-dzie.html' title='Smutny dzień'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116893449340633598</id><published>2007-01-16T09:01:00.000+01:00</published><updated>2007-01-16T09:06:43.416+01:00</updated><title type='text'>Zapobiegliwa Kenia</title><content type='html'>Jak to się wszystko układa w całość. "&lt;em&gt;Brytyjski "The Times" twierdzi, że w obławie na niedobitków talibów i muzułmańskich ochotników, którzy mają ich wesprzeć w świętej wojnie biorą udział nie tylko wojska etiopskie i amerykańskie lotnictwo i marynarka, ale także komandosi z USA oraz żołnierze wojsk specjalnych SAS z Wielkiej Brytanii. Jako "instruktorzy" zamykają oni wraz z żołnierzami Kenii drogi ucieczki zbiegom. "The Times" dodaje, że etiopski najazd na Somalię był od miesięcy planowany i przygotowywany przez amerykańskich i brytyjskich wojskowych&lt;/em&gt;" - pisze dziś Gazeta Wyborcza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Kenii od lat jest co najmniej kilka ośrodków szkoleniowych SAS, a brytyjskich żołnierzy po cywilnemu można spotkać niemal na każdym kroku.  Zawsze myślałem, że to kwestia wspólnej historii. Za pewnymi decyzjami stała jednak pragmatyka, a nie sentyment.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116893449340633598?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116893449340633598/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116893449340633598' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116893449340633598'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116893449340633598'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2007/01/zapobiegliwa-kenia.html' title='Zapobiegliwa Kenia'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116887888031954637</id><published>2007-01-15T17:28:00.000+01:00</published><updated>2007-01-15T17:38:07.296+01:00</updated><title type='text'>Kenijski Dziki Zachód</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/50213037@N00/196971039/"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://www.flickr.com/photos/50213037@N00/196971039/" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/50213037@N00/196970100/"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://www.flickr.com/photos/50213037@N00/196970100/" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/50213037@N00/196970100/"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;„Jak Kuba Bogu..., tak Bóg Nikaragui”. Ta śmiesząca mnie od lat przeróbka znanego przysłowia jak ulał pasuje do sytuacji w Rogu Afryki.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jednym z państw najbardziej poszkodowanych przez działania Etiopii w Somalii może okazać się ... Kenia. Jeżeli konflikt będzie się przedłużał ten relatywnie bogaty wschodnioafrykański kraj może zalać fala uchodźców z Somalii.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ciągnąca się przez ponad tysiąc kilometrów po pustynnych bezdrożach granica jest czysto iluzoryczna i od zawsze sprawia rządowi w Nairobi masę problemów. Największym są zbrojne somalijskie bandy rabujące na nielicznych drogach. To właśnie z ich powodu pogranicze etiopsko-kenijsko-somalijskie jest przez tubylców nazywane Dzikim Zachodem lub Teksasem, a przejazd drogami odbywa się tylko pod ochroną wojska.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Praktycznie pozbawiony siedzib ludzkich teren, z rozrzuconymi co kilkadziesiąt kilometrów posterunkami jest absolutnie nieprzygotowany na przyjęcie nawet niewielkiej grupy uchodźców. Prędzej, czy później wszyscy oni skończą w monstrualnych slumsach Nairobii. Chyba, że wcześniej zginą gdzieś na pustkowiu.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;(Zainteresowanym tematem polecam ostatnie wydanie &lt;a href="http://www.cnn.com/2005/WORLD/africa/12/02/whatson/"&gt;CNN Inside Africa&lt;/a&gt;, poświęcone temu właśnie problemowi).&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Powyżej zdjęcia z opisywanych okolic. (autor zdjęć: Joanna Wis).&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116887888031954637?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116887888031954637/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116887888031954637' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116887888031954637'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116887888031954637'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2007/01/kenijski-dziki-zachd.html' title='Kenijski Dziki Zachód'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116841962770138286</id><published>2007-01-10T09:59:00.000+01:00</published><updated>2007-01-10T10:02:29.573+01:00</updated><title type='text'>Ciekawa lektura</title><content type='html'>Dziś polecam tekst o Afryce z najnowszej „Polityce” dostępny w całości &lt;a href="http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead05&amp;news_cat_id=544&amp;amp;news_id=205390&amp;layout=1&amp;amp;forum_id=7800&amp;fpage=Threads&amp;amp;page=text"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Rzecz bardzo podstawowa i rzetelna.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116841962770138286?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116841962770138286/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116841962770138286' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116841962770138286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116841962770138286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2007/01/ciekawa-lektura.html' title='Ciekawa lektura'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116820259288562892</id><published>2007-01-07T21:42:00.000+01:00</published><updated>2007-01-08T07:04:41.323+01:00</updated><title type='text'>A w Etiopii przygotowania do Wigilii</title><content type='html'>W stolicy Etiopii trudno dostrzec choć ślad toczonych na wschodzie &lt;a href="http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3834022.html"&gt;działań wojennych&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W lokówkach na włosach stłoczone obok siebie pod gorącymi suszarkami mieszkanki Addis Abeby przygotowują się do etiopskiej wigilii. "Boston Day Spa" najbardziej ekskluzywny salon piękności w Addis pęka w szwach. Kobiety prostują włosy, a mężczyźni kupują na miejscowych targach wybierają kozy, które potem zapakują do bagażników samochodów. Wszyscy szykują się do świąt, aż trudno że to stolica kraju który od kilku tygodni toczy wojnę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Addis Hiwot woli o tym nie myśleć na politykę rządu nie ma przecież wpływu. Od złych wiadomości można uciec stosunkowo łatwo, wystarczy porzucić czytanie gazet. Tym bardziej że gazety, szczególnie prywatne, których uchowało się zaledwie kilka, nie mają dla Etiopczyków dobrych wiadomości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;a href="http://www.ethiopianreporter.com/"&gt;Reporter&lt;/a&gt;" donosi, że jeden z przywódców al-Qaidy Ayman al-Zawahri, na stronach internetowych, wezwał somalijskich muzułmanów do nowej krucjaty. I choć Mogadisz został opanowany przez rząd TFG i wspierające go wojska etiopskie, „&lt;em&gt;Wielu Somalijskich mężczyzn, bez broni czuje się po prostu nagich. W samym Mogadiszu pozostało wciąż ponad milion sztuk broni&lt;/em&gt;”- mówił w czwartek Premier Etiopii Meles Zenawi. "&lt;em&gt;Wśród nich ponad 3,5 tysiąca stanowią muzułmańscy wojownicy&lt;/em&gt;" - dodał wicepremier Somalii Hussein Aideed.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rząd Etiopii wielokrotnie powtarzał jednak, że działania nie są wymierzone przeciwko Somalijczykom, ale mają na celu ustabilizowanie sytuacji w tym kraju. Premier Zenawi zabiega o poparcie dla swoich działań wśród przywódców Afrykańskich a także na forum Unii Afrykańskiej (African Union). „&lt;em&gt;Konflikty w Afryce najlepiej rozstrzygane są przez samych Afrykanów, zachód ma inną rolę powinien wspierać rozwiązanie tego konfliktu poprzez zapewnienie pomocy finansowej&lt;/em&gt;” – tłumaczył Meles Zenawi. Etiopia znalazła pierwszych sojuszników. Niebawem do Somalii w ramach misji pokojowej zostaną wysłani żołnierze z Ugandy. Tym czasem premier zwrócił się do państw rozwiniętych, a także do ONZ o natychmiastowe wsparcie misji w Somalii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(autor wpisu: Joanna Wis)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116820259288562892?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116820259288562892/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116820259288562892' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116820259288562892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116820259288562892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2007/01/w-etiopii-przygotowania-do-wigilii.html' title='A w Etiopii przygotowania do Wigilii'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116782503855524540</id><published>2007-01-03T12:48:00.000+01:00</published><updated>2007-01-03T12:50:38.570+01:00</updated><title type='text'>Dlaczego Etiopia wygrywa w Somalii?</title><content type='html'>Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w tym (niezłym) &lt;a href="http://pajamasmedia.com/2006/12/why_ethiopia_is_winning_in_som.php"&gt;artykule&lt;/a&gt;. Szczególnie polecam jednak dyskusję pod tekstem, która wiele mówi o mitologii i dumie narodowej samych Etiopczyków&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116782503855524540?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116782503855524540/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116782503855524540' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116782503855524540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116782503855524540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2007/01/dlaczego-etiopia-wygrywa-w-somalii.html' title='Dlaczego Etiopia wygrywa w Somalii?'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116774864995296510</id><published>2007-01-02T15:35:00.000+01:00</published><updated>2007-01-02T15:44:55.033+01:00</updated><title type='text'>Etiopczycy nie chcą wojny</title><content type='html'>Publikowane w zachodniej prasie relacje dotyczące konfliktu Etiopii z Somalią całkowicie ignorują poglądy jej obywateli na samą wojnę. Sprowadzają ją często do konfliktu „chrześcijańskiej Etiopii” z „islamską Somalią”. Tymczasem od setek lat chrześcijanie i muzułmanie w Etiopii żyją w pełnej symbiozie, czego dowodem są chociażby wciąż popularne w Etiopii małżeństwa mieszane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Etiopia dzięki schronieniu, którego udzieliła Mahometowi wygnanemu z Półwyspu Arabskiego została przez proroka wyłączona ze "świętej wojny". I dopiero decyzja o ataku na Somalię podjęta przez premiera Melesa Zenawiego zdołała ściągnąć na Etiopię groźbę świętej wojny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rząd Premiera Zenawi utrącił legitymację społeczną jeszcze podczas wyborów z listopada 2005 roku, kiedy armia spacyfikowała protesty społeczne strzelając do zgromadzonego tłumu. „&lt;em&gt;Nie wiem czyja to wojna, ale na pewno nie Etiopczyków&lt;/em&gt;”- mówią dziś mieszkańcy Addis Abeby. „&lt;em&gt;W latach 90-tych to przecież Zenawi sprzeciwiał się konfrontacji z Erytreą, a teraz jest pierwszym, który dąży do wojny&lt;/em&gt;”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(autor wpisu: Joanna Wis)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116774864995296510?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116774864995296510/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116774864995296510' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116774864995296510'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116774864995296510'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2007/01/etiopczycy-nie-chc-wojny.html' title='Etiopczycy nie chcą wojny'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116773178120555707</id><published>2007-01-02T10:55:00.000+01:00</published><updated>2007-01-02T10:56:21.206+01:00</updated><title type='text'>Znów autopromocja</title><content type='html'>... na własne usprawiedliwienie powiem, że tylko częściowo moja, a przede wszystkim mojej ukochanej. Oto krótki &lt;a href="http://uwaga.onet.pl/1381937,1,archiwum.html"&gt;reportaż poświęcony Etiopii&lt;/a&gt;. Materiał bardzo w stylu programu „Uwaga” (ciekawe czemu). Jeśli ktoś jednak chce zobaczyć jak wygląda Addis Abeba naprawdę warto rzucić okiem, bo to dziewczynom z TVN udało się sfilmować bardzo wprawnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116773178120555707?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116773178120555707/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116773178120555707' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116773178120555707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116773178120555707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2007/01/znw-autopromocja.html' title='Znów autopromocja'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116773150238806531</id><published>2007-01-02T10:36:00.000+01:00</published><updated>2007-01-02T10:51:42.400+01:00</updated><title type='text'>Etiopia na łamach</title><content type='html'>Liczba publikacji dotyczących Etiopii, która przetacza się przez polskie gazety jest zdumiewająca. Polecam tekst &lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3819972.html"&gt;Wojciecha Jagielskiego o Mengistu Hajle Mariam&lt;/a&gt; najwazniejszym członku junty DERG (a w latach 70-tych i 80-tych częstym bohaterze wiadomości w PRL-owskiej telewizji).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116773150238806531?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116773150238806531/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116773150238806531' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116773150238806531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116773150238806531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2007/01/etiopia-na-amach.html' title='Etiopia na łamach'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116738962860309269</id><published>2006-12-29T11:53:00.000+01:00</published><updated>2006-12-29T11:56:23.486+01:00</updated><title type='text'>Głód wciąż zabija w Etiopii</title><content type='html'>Nie wiem czy to kwestia wojny, czy też co innego, ale światowa prasa poświęca ostatnio duzo miejsca Etiopii. Tu znajdziecie link do artykułu o wciąż &lt;a href="http://www.nytimes.com/2006/12/28/world/africa/28malnutrition.html?em&amp;ex=1167541200&amp;amp;amp;amp;en=1ca9349d095a0b14&amp;amp;ei=5087%0A"&gt;groźnym głodzie w Etiopii&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116738962860309269?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116738962860309269/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116738962860309269' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116738962860309269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116738962860309269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/12/gd-wci-zabija-w-etiopii.html' title='Głód wciąż zabija w Etiopii'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116738581792612781</id><published>2006-12-29T10:33:00.000+01:00</published><updated>2006-12-29T10:50:19.620+01:00</updated><title type='text'>Mogadisz wzięty!</title><content type='html'>&lt;p&gt;Wojna z Somalią &lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3818180.html"&gt;zakończyła się zaskakująco szybko &lt;/a&gt;nawet jak na standardy afrykańskie. Teraz wszyscy czekają co zrobi rząd etiopski. Będzie próbował zawłaszczyć kraj za pośrednictwem słabego rządu, czy też słuchając co mądrzejszych doradców ograniczy się do dyskretnej kurateli. Ten drugi wariant jest znacznie trudniejszy. Wydaje się jednak że możliwy i korzystny (choćby ze względu na możliwość dyskretnego sterowania animozjami pomiędzy klanami, czy też bandami, które jak się wydaje na powrót przejmą we władanie Somalię).&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przy okazji tego konfliktu &lt;a href="http://bartoszweglarczyk.blox.pl/html"&gt;Bartosz Węglarczyk z GW &lt;/a&gt;na swoim blogu pisze m.in. „&lt;em&gt;Tajemnicą są również intencje Etiopii. Nie mam wątpliwości, że Etiopia została popchnięta do tej wojny przez Amerykanów. Ale to nie jest tak, że kraj ten odgrywa w tym konflikcie rolę najemnika CIA. Etiopia od lat pokazuje zapędy mocarstwowe i chce odgrywać w tej części Afryki rolę państwa nadrzędnego&lt;/em&gt;”.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Intencje Etiopii, albo raczej rządu Etiopii są dość jasne. Z jednej strony chce on zabezpieczyć kraj przed zagrożeniem ze strony znacznie gorzej zorganizowanego, ale wojowniczego sąsiada. Z drugiej strony ogromną rolę odgrywa motywacja wewnętrzna.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Taka „mała”, zwłaszcza wygrana wojenka pozwala odwrócić uwagę od kłopotów wewnętrznych (pamiętajmy, że w Etiopii rządzi reżim, od lat manipulujący wynikami wyborów) i zademonstrować siłę opozycji oraz kilku marginalizowanym plemionom. A przy okazji zyskać odrobinę międzynarodowego poklasku jako żandarm i kraj od nomen-omen „czarnej roboty”.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116738581792612781?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116738581792612781/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116738581792612781' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116738581792612781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116738581792612781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/12/mogadisz-wzity.html' title='Mogadisz wzięty!'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116721769843078600</id><published>2006-12-27T11:59:00.000+01:00</published><updated>2006-12-27T12:13:02.456+01:00</updated><title type='text'>A więc jednak wojna</title><content type='html'>Rząd w Addis Abebie zdecydował się na zmasowane uderzenie lotnicze i "oficjalne" wkroczenie do Somalii. (Słowo oficjalnie piszę w cudzysłowiu celowo, gdyż wojska etiopskie przekroczyły granicę z Somalią już dobre pół roku temu). Krok dla mnie absolutnie zrozumiały (kto chciałby pod bokiem tolerować wojowniczego sąsiada, który co i rusz okłada nas klątwą i grozi wojną religijną), choć bardzo ryzykowny. Najbliższe dni pokażą czy etiopska armia słusznie cieszy się w Afryce taką sławą, czy też czeka nas kolejny długoletni konflikt, grożący rozpadem samej Etiopii, w której od lat rosną różne separatyzmy lokalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Relacjonowaniem konfliktu (być może z wypowiedziami samych Etiopczyków) zajmę się już od jutra. Tymczasem garsć linków z:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3813994.html"&gt;Gazety Wyborczej&lt;/a&gt;; &lt;a href="http://www.nytimes.com/2006/12/27/world/africa/27somalia.html?ref=world"&gt;NYT&lt;/a&gt; oraz &lt;a href="http://news.bbc.co.uk/2/hi/in_depth/africa/2004/somalia/default.stm"&gt;BBC&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116721769843078600?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116721769843078600/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116721769843078600' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116721769843078600'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116721769843078600'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/12/wic-jednak-wojna.html' title='A więc jednak wojna'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116619723689209143</id><published>2006-12-15T16:39:00.000+01:00</published><updated>2006-12-18T16:39:06.570+01:00</updated><title type='text'>Niecodzienny prezent gwiazdkowy</title><content type='html'>Wszystkich którzy przy okazji gwiazdki myślą o pomocy dla Afryki zachęcam do wizyty na stronach &lt;a href="http://www.oxfamunwrapped.com/Default.aspx"&gt;organizacji Oxfam&lt;/a&gt;. Pomysł tylko przez chwilę wydaje się niecodzienny. Jak niedawno tłumaczył nam jeden z pracowników organizacji pozarządowych ogromną część budżetów wielu projektów w Etiopii jest przeznaczana na środki transport. W Etiopii najlepszym jest nadal ... osioł. Wszędzie dojdzie i ... jest niejadalny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116619723689209143?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116619723689209143/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116619723689209143' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116619723689209143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116619723689209143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/12/niecodzienny-prezent-gwiazdkowy.html' title='Niecodzienny prezent gwiazdkowy'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116619567188090452</id><published>2006-12-15T16:13:00.000+01:00</published><updated>2006-12-18T16:38:47.360+01:00</updated><title type='text'>Agresywny sąsiad</title><content type='html'>Oto co opierając się na źródłach zewnętrznych &lt;a href="http://bartoszweglarczyk.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?297540"&gt;pisze o Somalii na swoim blogu &lt;/a&gt;Bartosz Węglarczyk z Gazety Wyborczej. W kontekście konfliktu z Etiopią brzmi to groźnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116619567188090452?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116619567188090452/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116619567188090452' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116619567188090452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116619567188090452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/12/agresywny-ssiad.html' title='Agresywny sąsiad'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116600354959175505</id><published>2006-12-13T10:49:00.000+01:00</published><updated>2006-12-13T10:52:29.603+01:00</updated><title type='text'>OneBirr Reaktywacja</title><content type='html'>Po przerwie spowodowanej m.in podróżami wracam do regularnej pracy. Na początek smutny temat rzeka do którego będę wracał wielokrotnie, a więc okres dyktatury Mengistu Hajle Mariam i &lt;a href="http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3787399.html"&gt;rychły koniec jego zaocznego procesu&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116600354959175505?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116600354959175505/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116600354959175505' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116600354959175505'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116600354959175505'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/12/onebirr-reaktywacja.html' title='OneBirr Reaktywacja'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-116058018849431238</id><published>2006-10-11T17:19:00.000+02:00</published><updated>2006-12-29T11:01:39.083+01:00</updated><title type='text'>Autopromocja</title><content type='html'>Zachęcam wszystkich do lektury reportażu z etiopskiej wioski pod Shashamane w najnowszym numerze tygodnika Polityka nr 41 (2575) z 14 października 2006 roku. Niestety pech chciał, że to akurat ten numer został jako pierwszy niemal całkowicie zamknięty (95% treści pozostaje płatna).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-116058018849431238?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/116058018849431238/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=116058018849431238' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116058018849431238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/116058018849431238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/10/autopromocja.html' title='Autopromocja'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115934064723150937</id><published>2006-09-27T09:02:00.000+02:00</published><updated>2006-09-27T09:04:07.243+02:00</updated><title type='text'>"Zachód bezsilny" i niezainteresowany?</title><content type='html'>"Sudan i Somalia, dwa kraje z rogu Afryki, zostały wytypowane przez Osamę ben Ladena na następne pola bitwy w jego wojnie z Zachodem. Zachód uznał, że najlepszą gwarancją, by nie dostały się one pod kontrolę fanatyków, będzie wysłanie tam międzynarodowych wojsk pokojowych. Rządzący w Chartumie i Mogadiszu muzułmańscy radykałowie nie zamierzają do tego dopuścić i - na razie to oni są górą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zajmując w niedzielę w nocy portowe miasto Kismayo na południu Somalii, tamtejsi talibowie - jak przyjęto nazywać zbrojne milicje podległe sądom koranicznym - przejęli kontrolę nad całym południowym wybrzeżem i nad granicą z Kenią. Zabezpieczyli się w ten sposób przed zapowiadaną lądową interwencją wojsk Unii Afrykańskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz afrykańskie wojska mogą wkroczyć do Somalii tylko z terytorium Etiopii, sąsiadki i odwiecznej nieprzyjaciółki. Interwencja z Etiopii nie tylko skompromitowałaby misję pokojową w oczach Somalijczyków, ale i wrogo ich do niej nastawiła."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;więcej &lt;a href="http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,73661,3643002.html"&gt;tu&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115934064723150937?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115934064723150937/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115934064723150937' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115934064723150937'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115934064723150937'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/09/zachd-bezsilny-i-niezainteresowany.html' title='&quot;Zachód bezsilny&quot; i niezainteresowany?'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115900031665024525</id><published>2006-09-23T10:05:00.000+02:00</published><updated>2006-09-23T10:31:56.676+02:00</updated><title type='text'>Konflikt Somalia – Etiopia c.d</title><content type='html'>Garść uwag do jednego z &lt;a href="http://onebirr.blogspot.com/2006/09/czyby-wojna.html"&gt;ostatnich wpisów&lt;/a&gt;. Za napięcie pomiędzy Somalią, a Etiopią odpowiedzialność w dużej mierze ponosi etiopski rząd. To ona jako pierwszy uznał za zagrożenie Unię Trybunałów Islamskich, i gdy tylko opanowała ona okolice Mogadiszu, Etiopia wysłała do Somalii swoje wojsko (rząd się do tego oficjalnie nie przyznaje, jednak donoszą o tym agencje i organizacje pozarządowe ), przede wszystkim dla zabezpieczenia własnych granic i z obawy przed narastającym ekstremizmem islamskim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sytuacja w Somalii już odbija się na stosunkach wewnętrznych w Etiopii pomiędzy muzułmanami i chrześcijanami w Etiopii. Przez wieki Etiopia była unikalnym przykładem całkowitej symbiozy tych dwóch religii (które przejęły od siebie szereg obyczajów). Dziś sytuacja robi się napięta. Pojawiają się  plotki o planowanych zamach terrorystycznych, które miałyby być karą za próby interwencji w Somalii. Znajomi Etiopczycy mówią, że sytuacja geopolityczna robi się na tyle skomplikowana, że boją się i nie chcą o tym myśleć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115900031665024525?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115900031665024525/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115900031665024525' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115900031665024525'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115900031665024525'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/09/konflikt-somalia-etiopia-cd.html' title='Konflikt Somalia – Etiopia c.d'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115885500046550503</id><published>2006-09-21T18:08:00.000+02:00</published><updated>2006-09-21T18:15:09.103+02:00</updated><title type='text'>Najsłynniejsza mieszkanka Etiopii</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/1600/Lucy.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/320/Lucy.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak nazywa się najsłynniejsza mieszkanka Etiopii? To oczywiście Lucy, której szczątku przechowywane są w Muzeum Narodowym w Addis Abebie. Ostatnio okazało się, że &lt;a href="http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3632028.html"&gt;Lucy ma córkę&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115885500046550503?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115885500046550503/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115885500046550503' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115885500046550503'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115885500046550503'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/09/najsynniejsza-mieszkanka-etiopii.html' title='Najsłynniejsza mieszkanka Etiopii'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115882577113999033</id><published>2006-09-21T09:59:00.000+02:00</published><updated>2006-09-21T10:02:51.150+02:00</updated><title type='text'>Czyżby wojna?</title><content type='html'>„&lt;em&gt;Somalijscy talibowie wyszkolą żołnierzy dżihadu&lt;/em&gt;” alarmuje &lt;a href="http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3629351.html"&gt;wczorajsza Gazeta Wyborcza&lt;/a&gt;. Niestety to wielkie zagrożenie także dla Etiopii, która jest od dziesiątków lat w stanie tlącego się konfliktu z Somalią. Kraj ten rości sobie pretensje do &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ogaden"&gt;Ogadenu&lt;/a&gt;, jednej z prowincji na wschodzie kraju, przed laty wraz z Dżibuti wchodzącej w skład tzw. „Wielkiej Somalii” (fajny opis sytuacji w Somalii &lt;a href="http://bennykuleczka.blogspot.com/2006/07/czarnowidztwo-na-czarnym-ldzie.html"&gt;tu&lt;/a&gt;). Prawdopodobnie jedynie kompletnemu rozpadowi państwa somalijskiego Etiopia zawdzięcza, że otwarta wrogość nie przerodziła się już dawno w wojnę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy Somalia mogłaby zagrozić Etiopii? Prawdopodobnie nie. Tym bardziej niepokojące są wieści płynące z Mogadiszu. Mogą one zwiastować początek wojny partyzanckiej, trudnej do opanowania przez regularne wojsko. Poza tym ściągają na region uwagę Stanów Zjednoczonych, dla których Somalia mogłaby znów się stać celem „szybkiej, eleganckiej” wojny, a przy okazji pretekstem do odreagowania traumy z czasów prezydentury Clintona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Scenariusz tyleż fantastyczny co nie pozbawiony niestety podstaw. I z punktu widzenia Etiopii wielce niekorzystny, chociażby ze względu na możliwą falę migracji ze Wschodu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115882577113999033?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115882577113999033/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115882577113999033' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115882577113999033'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115882577113999033'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/09/czyby-wojna.html' title='Czyżby wojna?'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115856408913619347</id><published>2006-09-18T09:20:00.000+02:00</published><updated>2006-09-18T10:28:26.670+02:00</updated><title type='text'>Szejk z Etiopii</title><content type='html'>Bojkot konsumencki PepsiCo, o którym pisałem &lt;a href="http://onebirr.blogspot.com/2006/08/nowy-wymiar-wojny-coca-coli-i-pepsico.html"&gt;kilka tygodni temu&lt;/a&gt; trwa w najlepsze (ciekawy głos w dyskusji na ten temat można przeczytać &lt;a href="http://www.ethiopianreporter.com/modules.php?name=News&amp;file=article&amp;amp;sid=7471"&gt;tu&lt;/a&gt;. Nie wygląda jednak na to by znacząco wpływało to na interesy właściciela etiopskich rozlewni Pepsi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sześćdziesięcioletni &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Mohammed_Al_Amoudi"&gt;Mohammed Al Amoudi&lt;/a&gt;, zajął właśnie 77 miejsce na liście najbogatszych ludzi świata miesięcznika Forbes; najbogatszego człowieka Afryki, czwartego bogacza w regionie Middle East/Africa (gdzie konkurencja jest spora).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jego majątek jest dziś szacowany na 6,6 mld dolarów, a więc zaledwie 100 milionów mniej niż ma cała rodzina Ben Laden. Co ciekawe rok wcześnie na tej samej liście zajął „zaledwie” 243 miejsce, z niespełna 2,2 miliardami dolarów. Tak ogromny skok był możliwy prawdopodobnie jedynie dzięki hossie na rynku paliw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Urodzony w Weldiya, w etiopskim regionie &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Wollo"&gt;Wollo&lt;/a&gt;, syn członka plemienia Wollo i Jemenki w 1965 roku wyemigrował do Arabii Saudyjskiej. Zatrudnia dziś na całym świecie ponad 40 tys. ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Majątek zbił na budownictwie i nieruchomościach, by potem zainwestować w rafinerie w Szwecji i Maroku. Swoje biznesy prowadzi przede wszystkim przy pomocy holdingów CORRAL Group i &lt;a href="http://www.midroc.se/templates/1.asp?page_id=1506&amp;amp;menu_id=486"&gt;MIDROC Group&lt;/a&gt;. Do CORRAL Group należy m.in. działający do 2003 roku także w Polsce koncern Preem oraz Svenska Petroleum, prowadząca wydobycie m.in. na Morzu Północnym i u zachodnich wybrzeży Afryki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak można przypuszczać jest także największym inwestorem w Etiopii, właścicielem kopalń złota, hoteli (Sheraton) i zakładów spożywczych. David S. Fick w książce „Entrepreneurship in Africa: A Study of Successes” pisze, że Al Amoudi jest owładnięty wizją stworzenia w Addis Abebie jednego z centrów społeczno-politycznych kontynentu. Właśnie temu służyć mają inwestycje w Hotel Sheraton, a także wsparcie finansowe projektów związanych z rozbudową portu lotniczego (dziś dysponujące znacznie bardziej nowoczesnym terminalem niż Okęcie) i budową dróg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słychać w tym echa ambicji pierwszych afrykańskich przywódców: &lt;a href="http://www.nkrumah.net/"&gt;Kwame Nkrumah&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://encarta.msn.com/encyclopedia_761579258/Leopold_Senghor.html"&gt;Leopolda Senghora&lt;/a&gt;, czy &lt;a href="http://fr.wikipedia.org/wiki/FÃ©lix_HouphouÃ«t-Boigny"&gt;Felixa Houphouet-Boigny &lt;/a&gt;z czasów pierwszych walk o niepodległość. Na ile realny jest ten cel, trudno powiedzieć. Dziś w Addis Abeba mieści się siedziba &lt;a href="http://www.africa-union.org/"&gt;Unii Afrykańskiej &lt;/a&gt;– co i tak może być zaskoczeniem, zwarzywszy na prowincjonalny charakter miasta i rolę Etiopii w świecie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115856408913619347?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115856408913619347/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115856408913619347' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115856408913619347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115856408913619347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/09/szejk-z-etiopii_18.html' title='Szejk z Etiopii'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115797819196759043</id><published>2006-09-11T14:35:00.000+02:00</published><updated>2006-09-12T14:39:20.140+02:00</updated><title type='text'>Szczęśliwego Nowego Roku</title><content type='html'>Dziś w całej Etiopii obchodzony jest pierwszy dzień nowego roku. 1999-ego roku, gwoli ścisłości. Siedmioletnie opóźnienie, jak tłumaczą sami mieszkańcy, jest związane z późniejszym dotarciem do Etiopii informacji o narodzinach Chrystusa. To nie koniec problemów z datą. Etiopski rok ma podobnie jak u nas 365 dni, które dzielą się jednak na ....12 trzydziestodniowych miesięcy i 1 pięciodniowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niecodzienny kalendarz przyczynił się do powstania kilku efektownych sloganów, za pomocą których Etiopia reklamuje się wśród zachodnich turystów. Najpopularniejsze z nich to: „13 miesięcy słońca” (co samo w sobie jest wierutnym kłamstwem) i „Przyjeżdżaj do Etiopii. Bądź siedem lat młodszy”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na co dzień jednak posługiwanie się dwoma datami jest nieco kłopotliwe. W bankach i urzędach na ścianach wiszą informacje z wyraźną informacją o dzisiejszej dacie, według obydwu kalendarzy. Największy kłopot mają producenci okolicznościowych kartek, którzy nie chcąc urazić obcokrajowców piszą „Happy New Year 1998/1999 and 2006/2007”. Tak więc z jednej strony w Etiopii można być o kilka lat młodszym i równocześnie o prawie cztery miesiące starszym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na najciekawszą imprezę w Addis Abebie zapowiada się koncert &lt;a href="http://www.westlord.com/ja-rule/"&gt;Ja Rule’a&lt;/a&gt; w Sheratonie. Wstęp kosztuje równowartość 100 dolarów, a na sali obowiązują stroje wieczorowe. Zapowiada się ciekawie... (Co o tym pomyśle sądzą sami Etiopczycy można przeczytać w dyskusjach pod wpisem &lt;a href="http://nazret.com/blog/index.php?title=ja_rule_to_rap_for_ethiopian_new_year_s&amp;more=1&amp;amp;c=1&amp;tb=1&amp;amp;pb=1"&gt;na tym blogu&lt;/a&gt;.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115797819196759043?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115797819196759043/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115797819196759043' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115797819196759043'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115797819196759043'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/09/szczliwego-nowego-roku.html' title='Szczęśliwego Nowego Roku'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115754928986535139</id><published>2006-09-06T15:25:00.000+02:00</published><updated>2006-09-06T15:31:03.610+02:00</updated><title type='text'>Strach na drogach</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/1600/uczestnicy%20ruchu%20drogowego.jpg"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/320/uczestnicy%20ruchu%20drogowego.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Każdy, kto narzeka na jakość polskich dróg i kierowców, powinien spróbować przejażdżki etiopskimi alejami. Tak dziurawych, nierównych, popękanych i miejscami podtopionych dróg (gorsze znam z autopsji jedynie w Gruzji, gdzie kradzione są włazy do kanalizacji). Co ciekawe pełnoprawnymi uczestnikami ruchu oprócz samochodów i autobusów są stada zwierząt i wielkie taczki służące do przewożenia towarów. Jedyną zaletą etipskich dróg, przynajmniej tych stołecznych jest ich szerokość. W centrum niektóre liczą nawet do... sześciu pasów w każdą stronę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe jest również zachowanie etiopskich kierowców, którzy posługują się klaksonem raczej po to by zawiadomić innych uczestników ruchu o swoim istnieniu niż by ostrzec przed niebezpieczeństwem. Te są jednak jak najbardziej realne, jak zresztą w całej Afryce (bardzo ciekawy raport na ten temat można znaleźć na stronach &lt;a href="http://news.bbc.co.uk/1/hi/talking_point/debates/african/725337.stm"&gt;BBC&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pobocza dróg jak Afryka długa i szeroka pełne są nadpalonych wraków i rozbitych aut. Po części wynika to z brawury, po części z przeładowania samochodów, a przynajmniej po części z nadużywania lokalnych narkotyków i alkoholu. (W Etiopii nie ma przepisów zakazujących prowadzenie pojazdów mechanicznych pod wpływem alkoholu i wieczorami jest to bardzo widoczne).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby walczyć z tą plagą afrykańskie drogi są gęsto poprzecinane tzw. „śpiącymi policjantami” (co ciekawe np. w Kenii nie są one prostopadłe do drogi, ale ustawione pod kątem), służącymi do ograniczania prędkości. Ważną rolę odgrywa także drogówka, która rygorystycznie kontroli liczbę pasażerów w pojazdach (zwłaszcza w powszechnie wykorzystywanych do transportu ludności mikrobusach). Oczywiście nie ma zakazu, którego by nie można obejść, a kierowcy na drogach solidarnie miganiem świateł przestrzegają się przed posterunkami rozrzuconymi po drogach. Pasażerowie zwykle obchodzą takie posterunki na piechotę po to by po kilkuset metrach wrócić do busa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115754928986535139?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115754928986535139/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115754928986535139' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115754928986535139'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115754928986535139'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/09/strach-na-drogach.html' title='Strach na drogach'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115710134258127436</id><published>2006-09-01T10:58:00.000+02:00</published><updated>2006-09-01T11:05:36.900+02:00</updated><title type='text'>Sheraton wśród slumsów</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/1600/Sheraton%20wyrasta%20wsrod%20slumsow.0.jpg"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/320/Sheraton%20wyrasta%20wsrod%20slumsow.0.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/1600/Sheraton%20wyrasta%20wsrod%20slumsow.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Poniższy opis sąsiedztwa hotelu Sheraton w Addis Abebie nie był przesadzony. Jednak to tak typowe dla Etiopii sąsiedztwo rozpadających sie bud w niczym nie przeszkadza obcokrajowcom, dla których hotel jest prawdziwą oazą luksusu w oceanie biedy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115710134258127436?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115710134258127436/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115710134258127436' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115710134258127436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115710134258127436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/09/sheraton-wrd-slumsw.html' title='Sheraton wśród slumsów'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115696027780995571</id><published>2006-08-30T19:48:00.000+02:00</published><updated>2006-09-04T12:53:13.520+02:00</updated><title type='text'>Nowy wymiar wojny Coca Coli i PepsiCo</title><content type='html'>Po czym poznać zamożnego zwolennika opozycji w Addis Ababie? Zamawiając colę w knajpie, bądź sklepie zawsze wybierze Coca Colę, wzgardzając Pepsi. Światowa wojna dwóch producentów napoi chłodzących ma w Etiopii zupełnie niecodzienny wymiar.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właścicielem rozlewni Coca Coli (a także kilku innych dobrze prosperujących przedsiębiorstw) jest biznesmen, otwarcie sympatyzujący z prodemokratyczną opozycją. Za dostawy PepsiCo odpowiada Al Muhdi, sprzyjający obecnie rządzącym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby było śmieszniej obaj dżentelmeni są także właścicielami licencji odpowiednio na hotele: Hilton i Sheraton w Addis Abebie. Za bardziej ekskluzywny, choć położony w okolicy pełnej ruder, uważany jest ten ostatni. Właśnie w nim, nie zważając na wszelkie negatywne konotacje zatrzymuje się większość pracowników ONZ i innych organizacji pomocowych. Kto by się tam kłopotał takimi drobiazgami jak osoba właściciela...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O tym jakie komplikacje może w Afryce wywołać wydawanie licencji na rozlewnie napojów chłodzących pisze jeden z ostatnich numerów New York Times (&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,74419,3523219.html"&gt;tu zgrabnie przetłumaczone&lt;/a&gt;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115696027780995571?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115696027780995571/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115696027780995571' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115696027780995571'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115696027780995571'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/08/nowy-wymiar-wojny-coca-coli-i-pepsico.html' title='Nowy wymiar wojny Coca Coli i PepsiCo'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115641522432230881</id><published>2006-08-24T12:25:00.000+02:00</published><updated>2006-09-01T10:00:05.853+02:00</updated><title type='text'>Aż się chce wyjść z kina</title><content type='html'>Jedną z niewielu legalnych rozrywek jakie oferuje Addis Abeba jest kino. Seans przy okazji jest doskonałą wycieczką sentymentalną, gdyż wszystkie stołeczne kina zarówno architekturą jak i wystrojem bardzo przypominają tak znane warszawiakom przybytki jak „Moskwa”, „Wiedza”, czy „Mewa”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masywne budynki rodem z lat siedemdziesiątych z wielkimi witrynami w których wiszą fotosy z filmów i folderem malowanym farbą olejną nad wejściem uświadamiają jak długą drogę przebyły rodzime kina w ciągu ostatnich piętnastu lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety repertuar kin jest równie archaiczny. W lipcu premierę miały dwie amerykańskie superprodukcje: „Ostatni samuraj” i „Mr. i Mrs. Smith” z Bradem Pittem i Angeliną Jolie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obcokrajowiec odwiedzający etiopskie kino musi przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość. Kino otwierane jest zazwyczaj dopiero w godzinie pierwszego seansu. Pod budynkiem dużo już wcześniej tłoczą się ludzie poganiani i formowani w kolejkę przez dozorców uzbrojonych w drewniane pałki. W środku czeka na nich wnętrze pokryte drewnianą boazerią i takież same wysokie fotele. Na widowni zawsze jest kilku sprzedawców kanapek (z kotletem mielonym i pomidorem) i wody mineralnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wchodząc do kina trzeba przejść rutynową kontrolę, podobnie zresztą jak przy wejściu do banków, albo nielicznych centrów handlowych. Pomimo ponawianych co kilkanaście miesięcy zamachów (które zresztą część obywateli uznaje za rządowe prowokacje), takie środki ostrożności robią nieco absurdalne wrażenie w kraju, w którym wielu obywateli nie może sobie pozwolić na zakup butów, a co dopiero mówić o broni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe i bardzo mylące część tłumu spod wejścia nie znika nawet po rozpoczęciu seansu. Większość Etiopczyków wybiera się przede wszystkim „do kina”, a nie „na film”. Trudno im się zresztą dziwić biorąc pod uwagę repertuar kin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przytłaczającą większość filmów stanowią krajowe produkcje. Wszystkie robione według podobnego wzorca. Opowiadają o miłości, albo o polityce, albo o jednym i drugim. Od tygodnia w kinach leci film „Red Mistake” łączący drastyczne sceny tortur w wiezieniu z romantycznymi retrospekcjami głównego bohatera, spędzającego czas z piękną narzeczona, potem zastrzeloną przez reżimowych siepaczy, rządzących krajem do lat siedemdziesiątych. Oczywiście narzeczona postrzelona w głowę przeżyła, o czym główny bohater dowie się dopiero po latach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Strona o filmie jest dostępna &lt;a href="http://www.redmistake.com/main.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Warte obejrzenia! Frapującym elementem jest zwłaszcza motyw dwóch skrzyżowanych kałasznikowów pokazujących się w momencie ładowania podstron).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115641522432230881?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115641522432230881/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115641522432230881' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115641522432230881'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115641522432230881'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/08/si-chce-wyj-z-kina.html' title='Aż się chce wyjść z kina'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115634286340519918</id><published>2006-08-23T16:18:00.000+02:00</published><updated>2006-08-23T16:21:03.416+02:00</updated><title type='text'>Dramat Etiopii</title><content type='html'>Według niektórych danych już do 900 osób wzrosła liczba ofiar powodzi, które nawiedziły Etiopię (zwłaszcza południowo-zachodnią część kraju, w delcie rzeki Omo). W pomoc osobom dotkniętym powodzią zaangażowana została armia, organizacje pozarządzowe (m.in. &lt;a href="http://www.wfp.org/english/?ModuleID=137&amp;Key=2222"&gt;WFP&lt;/a&gt;), a także armia amerykańska, stacjonująca w pobliskim Dżibuti. Niestety powódź dotknęła regiony odległe od stolicy nawet o 800 kilometrów, a stan, regularnie zmywanych, dróg praktycznie uniemożliwia prowadzenie akcji ratunkowej z lądu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W wyniku działań podejmowanych już od prawie miesiąca ewakuowano ok. 50 tys. ludzi. Jak jednak donosi Reuters wielu mieszkańców opiera się ewakuacji, obawiając się przede wszystkim o los pozostawionych zwierząt. „&lt;em&gt;Nie kóz, nie ma mleka, nie ma życia&lt;/em&gt;” – tłumaczy dziennikarzowi Reutersa, jeden z poszkodowanych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powódź dotknęła południe i północny wschód kraju, a więc regiony tradycyjnie niechętnie nastawione do rządzącego ludu Amhara i władz centralnych. Według nieoficjalnych informacji powtarzanych przez mieszkańców Etiopii na północy przy okazji powodzi wybuchł podobno krótkotrwały bunt, który chcieli wspomóc stołeczni studenci – zawróceni jednak przez armię kilkaset kilometrów za Addis Abebą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatnich dniach sytuację dodatkowo pogarsza wybuch epidemii biegunki, która spowodowała już śmierć nawet 150 osób. Sytuacja jest na tyle poważna, że problemom związanym z powodzią zaczęły poświęcać uwagę, dotychczas bardzo powściągliwe, media rządowe. Więcej szczegółów dotyczących epidemii ma być znane w najbliższych dniach. Niestety według prognoz pogody ulewne deszcze mogą potrwać nawet do października.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia z terenów dotkniętych powodzią można zobaczyć m.in &lt;a href="http://news.bbc.co.uk/1/hi/in_pictures/4775551.stm"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115634286340519918?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115634286340519918/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115634286340519918' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115634286340519918'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115634286340519918'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/08/dramat-etiopii.html' title='Dramat Etiopii'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115617257768919780</id><published>2006-08-21T17:02:00.000+02:00</published><updated>2006-08-21T17:11:22.783+02:00</updated><title type='text'>Piazza - widoczki</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/1600/Piazza%202a.0.jpg"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/320/Piazza%202a.0.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oto kilka widoczków z Piazzy, włoskiej dzielnicy Addis Ababy, o której &lt;a href="http://onebirr.blogspot.com/2006/08/piazza.html"&gt;pisałem &lt;/a&gt;parę dni temu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115617257768919780?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115617257768919780/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115617257768919780' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115617257768919780'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115617257768919780'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/08/piazza-widoczki.html' title='Piazza - widoczki'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115589666761954890</id><published>2006-08-18T12:22:00.000+02:00</published><updated>2006-08-18T14:38:52.110+02:00</updated><title type='text'>Świat z “second hand’u”</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/1600/nothing%20for%20You%20is%20everything%20for%20them.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/200/nothing%20for%20You%20is%20everything%20for%20them.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;“&lt;em&gt;Be careful! Nothing for you is everything for them!"&lt;/em&gt; – przestrzegały nas starsze panie, które spotkaliśmy spacerując późnym popołudniem po okolicach &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Shashamane"&gt;Shashamane&lt;/a&gt; (o samej miejscowości i położonej niedaleko &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/50213037@N00/sets/72157594209954876/"&gt;wsi rastafariańskich emigrantów&lt;/a&gt; napiszę więcej już wkrótce). Wtedy spojrzeliśmy po sobie nieco zaskoczeni, w przekonaniu, że czego jak czego, ale żadnych kosztowności potencjalni rabusie przy nas nie znajdą. I nie znaleźli, bo nawet nie szukali. Mimo skrajnej biedy przestępczość w Etiopii nie jest wielkim problemem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta sama bieda czyni to powiedzenie bardzo aktualnym. Etiopia to prawdziwe królestwo recyclingu. Swoje zastosowanie znajdzie każda plastikowa siatka, czy butelka PET, których zresztą jest w Etiopii jak na lekarstwo. Podobnie zresztą jak ubrania. Niedawno znajomy chłopiec z Addis Ababy dostał od nas używane buty Salomona. Gdy okazały się za duże szybko zostały wymienione na parę kaloszy i torbę produktów spożywczych. Podobnie zresztą jak koszulki, karimata i inne rzeczy rozdane w dzielnicy, w której mieszkaliśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idąc ulicami Addis Ababy można odnieść wrażenie, że cały kraj funkcjonuje podobnie, korzystając z tego, co zbywa bardziej sytej części globu. Używane samochody, wśród których królują przedpotopowe łady i toyoty, używane ubrania, czy domy-szałasy z używanych półfabrykatów. To krzepiąca świadomość dla wszystkich tych którym nieobce jest myślenie proekologiczne. A jednocześnie wyrzut sumienia dla tych, którzy czują się jakoś współodpowiedzialni za ten nawet najszerzej postrzegany świat....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115589666761954890?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115589666761954890/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115589666761954890' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115589666761954890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115589666761954890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/08/wiat-z-second-handu.html' title='Świat z “second hand’u”'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115537342682960452</id><published>2006-08-12T11:00:00.000+02:00</published><updated>2006-08-13T13:07:06.426+02:00</updated><title type='text'>Dzieci ulicy</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/1600/IMG_0047.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/320/IMG_0047.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;UNICEF szacuje, że regularnie do etiopskich szkół uczęszcza zaledwie 79% chłopców i 61% dziewcząt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dane etiopskiego ministerstwa edukacji są nieco wyższe i mówią o 89% uczniów w wieku 7-14 lat, regularnie odwiedzających szkoły (ciekawy reportaż na ten temat można znaleźć &lt;a href="http://www.eitb24.com/portal/eitb24/noticia/en/life/unicef-figures-many-children-in-ethiopia-miss-out-education-in-et?itemId=B24_3351&amp;cl=%2Feitb24%2Fsociedad&amp;amp;idioma=en"&gt;tu&lt;/a&gt;). Do szkół ponadpodstawowych chodzi 23% chłopców i 13% dziewcząt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest oczywiście bieda. Z jednej strony uniemożliwia ona pokrycie kosztów kształcenia przez rodziców (bezpłatne są tylko szkoły podstawowe). Z drugiej zmusza dzieci do pracy od najmłodszych lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idąc ulicami Addis Ababy natyka się na setki dzieci, które pasą kozy, czyszczą buty, pracują w restauracjach, sprzedają chusteczki i gumy do życia lub po prostu żebrzą. W kopią samodzielnie zrobioną piłkę na każdym wolnym skrawku przestrzeni. Większość z nich przerywa naukę w połowie szkoły podstawowej. W rezultacie czytać i pisać potrafi zaledwie 42% dorosłych obywateli Etiopii.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115537342682960452?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115537342682960452/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115537342682960452' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115537342682960452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115537342682960452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/08/dzieci-ulicy.html' title='Dzieci ulicy'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115503721083800202</id><published>2006-08-08T13:38:00.000+02:00</published><updated>2006-08-08T13:40:10.846+02:00</updated><title type='text'>Typowy widok w Addis Ababie</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/1600/stada%20w%20Addis.jpg"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/320/stada%20w%20Addis.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115503721083800202?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115503721083800202/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115503721083800202' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115503721083800202'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115503721083800202'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/08/typowy-widok-w-addis-ababie.html' title='Typowy widok w Addis Ababie'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115496753922473748</id><published>2006-08-07T18:17:00.000+02:00</published><updated>2006-08-07T18:18:59.233+02:00</updated><title type='text'>Mercato</title><content type='html'>Od zachodu Piazza sąsiaduje z Mercato, prawdopodobnie największym bazarem w całej Afryce. Wizyta na nim przydałaby się zwłaszcza tym, którzy narzekają na warszawski Stadion Dziesięciolecia. Położone na jednym ze wzgórz targowisko wydaje ciągnąć się niemal po horyzont.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapełnione drewnianymi i stalowymi budkami ulice Mercato toną w błocie. Wokół unosi się charakterystyczna woń palonego drewna i spalin ze starych dwusuwów, które wciąż stanowią główny środek transportu w stolicy Etiopii. Miesza się on z zapachem niedojrzałej kukurydzy prażonej na rogach ulic na dużych stalowych patelniach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na Mercato można kupić niemal wszystko. Króluje podrabiana odzież i obuwie, pirackie płyty CD i VCD (format DVD jest zapewne z racji kosztów wciąż mało popularny). W nielicznych jatkach i na straganach z warzywami można kupić wszystkie popularne warzywa i owoce, z małymi bananami i niewielkimi, zielonymi pomarańczami na czele.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od wczesnego poranka do późnego popołudnia bazar tętni życiem. Przez ulice zapełnione niebieskimi taksówkami i starymi furgonetkami przeciskają się setki kupujących i sprzedających, którzy zazwyczaj na swoich głowach, albo na zrobionych chałupniczym sposobem taczkach niosą zakupione towary. Obok nich przechadzają się objuczeni pordzewiałą blachą zbieracze złomu, taszczący znalezione na ulicach surowce wtórne do pobliskiego skupu złomu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomiędzy nimi przeciskają się wszędobylskie kozy dla których Mercato jest rajem, pełnym starych liści kapusty, nadgniłych warzyw i skórek po bananach, stanowiących prawdziwy rarytas dla tych wszystkożernych zwierząt. Zwykle gromadzą się one w okolicy dzikich wysypisk śmieci, które organizowane są samorzutnie, zwykle bezpośrednio na ulicach przechodzących przez bazar. Wysypiska te służą nie tylko do składowania śmieci (w kraju tak biednym jak Etiopia nowe zastosowanie znajdują praktycznie wszystkie odpadki nieorganiczne). Pełnią także rolę kompostowników, największe z nich dochodzą nawet do kilkunastu metrów długości i 1,5- 2 metrów szerokości (głębokości nie podejmuje się oszacować).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mercato to nie tylko bazar, ale i jedno z głównych miejsc spotkań, zwłaszcza dla przyjezdnych. To właśnie tu w ubiegłym roku miały miejsce ostatnie, &lt;a href="http://news.bbc.co.uk/1/hi/world/africa/4395874.stm"&gt;gwałtowne zamieszki antyrządowe&lt;/a&gt;, o których było głośno na całym świecie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115496753922473748?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115496753922473748/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115496753922473748' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115496753922473748'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115496753922473748'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/08/mercato.html' title='Mercato'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115469368661609515</id><published>2006-08-04T14:13:00.000+02:00</published><updated>2006-08-04T14:14:46.623+02:00</updated><title type='text'>Kraj półotwarty</title><content type='html'>Ciekawostka. Informacje opublikowane na tym blogu są niedostępne dla mieszkańców Etiopii. I to nie tylko ze względu na barierę językową. Filtry internetowe blokują dostęp do wszystkich witryn ze słowem blog w adresie. To i tak stosunkowo najmniejsza niedogodność. W ub. roku przed wyborami rząd zablokował obywatelom Etiopii możliwość wysyłania SMSów. Miało to utrudnić ewentualnym przeciwnikom „demokratycznego” werdyktu organizację masowych protestów. Blokady nie zlikwidowano do dziś.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115469368661609515?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115469368661609515/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115469368661609515' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115469368661609515'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115469368661609515'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/08/kraj-potwarty.html' title='Kraj półotwarty'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115460426880435939</id><published>2006-08-03T13:22:00.000+02:00</published><updated>2006-08-03T13:26:12.643+02:00</updated><title type='text'>Etiopia oczami amerykańskich żołnierzy</title><content type='html'>W związku z niepokojami w Somalii, media poświęcają coraz więcej uwagi międzynarodowej misji wojskowej stacjonującej na terenie Etiopii. Oto co na temat obecności amerykańskich oddziałów w Rogu Afryki &lt;a href="http://newsblaze.com/story/20060802135554tsop.nb/newsblaze/TOPSTORY/Top-Stories.html"&gt;myślą sami żołnierze&lt;/a&gt;, zajmujący się także współpracą z ludnością cywilną.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115460426880435939?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115460426880435939/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115460426880435939' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115460426880435939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115460426880435939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/08/etiopia-oczami-amerykaskich-onierzy.html' title='Etiopia oczami amerykańskich żołnierzy'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115451412677626765</id><published>2006-08-02T12:21:00.000+02:00</published><updated>2006-08-02T12:22:17.986+02:00</updated><title type='text'>Piazza</title><content type='html'>Za najpiękniejszy zakątek Addis Ababy uchodzi Piazza, najstarsza dzielnica miasta założona jeszcze przez Włochów na początku XX wieku. Pełne uroku niskie, zaprojektowane oszczędnie, ale i ze smakiem budynki, przypominają nieco zabudową Odessę, czy zapomniane miasteczka na Ukrainie Wschodniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś Piazza to jedno wielkie targowisko, na którym można kupić niemal wszystko od najnowszych produkcji Hollywood’u w wersji VCD przez sportowe obuwie, po cenioną przez znawców, choć nieco tandetną, złotą biżuterię. Dzielnica jest także pełna niewielkich, chwalonych przez globtroterów hotelików.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O dawnej historii Piazzy przypominają już tylko nieliczne kawiarnie, wyposażone w archaiczne ciśnieniowe ekspresy do kawy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115451412677626765?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115451412677626765/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115451412677626765' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115451412677626765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115451412677626765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/08/piazza.html' title='Piazza'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115418780793938094</id><published>2006-07-29T17:43:00.000+02:00</published><updated>2006-07-30T12:16:43.266+02:00</updated><title type='text'>Ulice Addis Ababy</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/1600/IMG_0025.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/320/IMG_0025.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Większość ulic Addis Ababy pozbawionych jest bruku. W porze deszczowej, która rozpoczyna się w czerwcu i trwa do końca sierpnia ulice spływają błotem i śmieciami, wyrzucanymi przez wielu Etiopczyków bezpośrednio na ulice. Przechodnie toną w ciemnoczerwonym błocie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jeden z powodów dla których tak wielką popularnością cieszą się wśród bogatych Etiopczyków wozy terenowe – przede wszystkim Toyoty Land Cruiser, które pozwalają przedostać się przez nawet największe błota, pokrywające zaułki Addis Ababy. Nie mówiąc już o wyjazdach na prowincję tego wyżynnego kraju.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115418780793938094?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115418780793938094/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115418780793938094' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115418780793938094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115418780793938094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/07/ulice-addis-ababy.html' title='Ulice Addis Ababy'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115418735805386597</id><published>2006-07-29T17:35:00.000+02:00</published><updated>2006-07-29T18:17:52.966+02:00</updated><title type='text'>Nowy kwiat</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/1600/IMG_0042_2.1.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/1516/3471/320/IMG_0042_2.1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Addis Ababa, założona w 1887, przez cesarza Menelika II dziś prawie dwumilionowe miasto to prawdopodobnie jedna z najbrzydszych stolic afrykańskich.&lt;br /&gt;Metropolia, które nazwa po amharsku, a więc w urzędowym języku Etiopii oznacza „nowy kwiat” to praktycznie pozbawione zabytków chaotycznie zabudowane i rozbudowywane miasto, stale cierpiące z powodu smogu (szereg pożytecznych informacji na temat miasta &lt;a href="http://www.africanfront.com/addis.php"&gt;można znaleźć tu&lt;/a&gt;) Z okolicznych wzgórz (Addis Ababa jest położona na 2,4 tys. m. np.m w kotlinie otoczonej przez ponad 3 tys. wzgórza) przypomina ogromną wieś. Wrażenie to dodatkowo pogłębiają wypasane na wszystkich skwerach kozy i owce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pośród morza blachy falistej, z której zbudowana jest większość budynków góruje kilka wieżowców o niezbyt wyszukanej linii.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115418735805386597?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115418735805386597/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115418735805386597' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115418735805386597'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115418735805386597'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/07/nowy-kwiat.html' title='Nowy kwiat'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31850429.post-115418724119487278</id><published>2006-07-29T17:30:00.000+02:00</published><updated>2006-07-31T14:03:58.436+02:00</updated><title type='text'>One birr please</title><content type='html'>„One birr [uon byr] please” i „Foreignerns [forendżi]”– to okrzyki, które towarzyszom obcokrajowcom odwiedzającym Etiopię na każdym kroku. Ulice miast zaludniają tysiące żebraków. Bosonodzy starcy w łachmanach, wspierający się na wielkich kosturach, młode matki karmiące niemowlaki na krawężnikach ulic, zgrzebnie ubrane dzieci handlujące chustkami i gumami do żucia, objuczone niewielkimi ladami zawieszonymi na skórzanych paskach u ich szyi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Etiopia to według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego kraj o czwartym, najniższym dochodzie PKB na głowę mieszkańca. W ub. roku wskaźnik ten wynosił zaledwie 153 USD per capita rocznie (&lt;a href="https://www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/et.html"&gt;więcej informacji tu&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żebrzą jednak praktycznie wszyscy. Oprócz prawdziwych biedaków, także względnie dostatnio ubrane dzieci wracające ze szkoły, które na widok obcokrajowca zwykle przybierają groteskowo smutną minę i zaczynają szeptać „no mother, no father empty stomach” podtykając pod oczy otwartą wyczekująco dłoń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obcokrajowiec postawiony wobec takiego bezmiaru biedy przeżywa ciągła huśtawkę nastrojów. Zupełnie naturalną chęć pomocy, tym prostszą, że sumy o jakie proszą żebracy są niewielkie (1 birr = 1/8 USD) z czasem zastępuje bezradność, obojętność, czy wręcz agresja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Większość obcokrajowców mijanych na ulicach przyjmuje nieprzenikniony wyraz twarzy, stanowiący niezbyt skuteczny pancerz, chroniący przed prośbami o datki. Ta obojętność z czasem prowadzi do groteskowych sytuacji i opędzania się od przypadkowych przechodniów, którzy zwrócili się do obcokrajowca, powodowani prostą chęcią przyjaznej pogawędki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znajomi pracownicy organizacji pozarządowych są przekonani, że to żebractwo i szerzej roszczeniowa postawa rozpowszechniona w lokalnych społecznościach ma wiele wspólnego z aktywnością agend międzynarodowych, które od czasu ostatniego wielkiego głodu w Etiopii z połowy lat osiemdziesiątych (w jego wyniku, a także na skutek zarządzonych później przesiedleń zginęło ok. 1 mln. ludzi) tłumnie stawiły się na pomoc Etiopii (interesujący raport na &lt;a href="http://usunrome.usmission.gov/Reports/Ethiopia/PDF/ethiopia.pdf"&gt;temat plagi głodu w Etiopii&lt;/a&gt; można znaleźć tu). Na liście organizacji pozarządowych, zamieszczonej przez jedno z pierwszych etiopskich bezpłatnych pism life style’owych znalazły się adresy biur kilkudziesięciu zagranicznych organizacji pomocowych. W praktyce jest ich pewnie znacznie więcej. W konfrontacji z takim bezmiarem nędzy każda pomoc okazuje się jednak niewystarczająca...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31850429-115418724119487278?l=onebirr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onebirr.blogspot.com/feeds/115418724119487278/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=31850429&amp;postID=115418724119487278' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115418724119487278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31850429/posts/default/115418724119487278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onebirr.blogspot.com/2006/07/one-birr-please.html' title='One birr please'/><author><name>Antoni Bielewicz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14392047438470001201</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp3.blogger.com/_apV3aQP7Lcg/SH9mLJ_CHAI/AAAAAAAAAAM/-HbH9-EUwgk/S220/Bielewicz1.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry></feed>
